Warning: mysql_fetch_array(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/mea/www.sportowe.mea.pl/lib/thread.inc.php on line 210
Frankowski na forum Wisly - Sport - Frankowski na forum Wisly

Frankowski na forum Wisly

Frankowski na forum Wisly



1 Data: Marzec 26 2009 16:52:58
Temat: Frankowski na forum Wisly
Autor: bodyn bodyn@wytnij.to.o2.pl

Dosc ciekawe mysle ze pilkarz czynny pojawi sie forum klubu.

http://www.wislakrakow.com/www/showarticle.php?articleid=20588

Choć nasze forum czyta wielu piłkarzy i trenerów Wisły, to rzadko się zdarza, by któryś z nich wziął udział w dyskusji. Wczoraj z kibicami rozmawiał były piłkarz Białej Gwiazdy - Tomasz Frankowski.

"Franek" przed czterema laty opuścił Wisłę w dość kontrowersyjnych okolicznościach. Po przegranym meczu z Panathinaikosem Ateny w eliminacjach Ligi Mistrzów przyjął ofertę hiszpańskiego drugoligowca Elche. Odejście Frankowskiego z Wisły podzieliło kibiców Wisły niemal tak mocno, jak wcześniejsze zwolnienie trenera Kasperczaka. "MOGŁEŚ BYĆ ŻYWĄ LEGENDĄ. JESTEŚ ZWYKŁYM JUDASZEM" - tej treści transparent wywieszono w maju 2006 roku podczas meczu z Górnikiem, na którym w roli widza pojawił się Frankowski. Część przyklasnęła napisowi, część uznała go za zbyt ostry w stosunku do winy piłkarza, jeszcze inni byli zbulwersowani jak grupka kibiców może opluwać legendę Wisły. Klub całkowicie odciął się od treści napisu.

Powodem niechęci części kibiców, skupionych wokół Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków do Frankowskiego, był nie tylko fakt pozostawienia Wisły w niełatwym dla niej momencie, ale także kulisy opuszczenia przez niego klubu. Część zarzutów została powtórzona także w ostatnim numerze magazynu "Forza Wisła". Wydaje się, że ten właśnie artykuł oraz fakt jego publikacji przed zbliżającym się meczem z Jagiellonią skłonił Tomasza Frankowskiego do polemiki z kibicami na naszym forum. "Nadszedł czas ustosunkować się do zarzutów. (...) Skończą się (mam nadzieję) plotki i niedomówienia, których powstało mnóstwo na temat mojego odejścia: bójki po meczu z PAO, szantażowania właściciela itp." - napisał, pod nickiem franek6634, były napastnik Wisły w swym pierwszym poście.

W listopadzie 2007 po nieudanej przygodzie z piłką brytyjską Tomasz Frankowski podjął treningi z Wisłą Macieja Skorży. "Ja jedynie chciałem potrenować po operacjach, by przekonać się czy jestem jeszcze zdolny do gry na wysokim poziomie. Wówczas zaprosił mnie p. Skorża i zaczął namawiać na podpisanie kontraktu bo poszukiwał napastnika" - relacjonuje tamte wydarzenia Tomasz Frankowski. "Mimo, iż nie byłem przekonany co do słuszności tego kroku (niechęć części kibiców) to po 10. prośbie, aby choć porozmawiać z p. Bednarzem poszedłem do niego. Dwa razy "pocałowałem klamkę" bo był nieobecny. Następnie otrzymałem informację, że otrzymam jakąś propozycję. Podpisałbym kontrakt niezależnie od zaproponowanej kwoty, jeśli bym tylko dostał zgodę kibiców. Jednak na telefon od p. Bednarza się nie doczekałem. Wydaje mi się, że miał inne plany (ściągnął Matusiaka) niż trener". Wiadomo, że oprócz wątpliwości zdrowotno-sportowych na drodze transferowi stanęli m.in. autorzy transparentowej akcji. Klub bojąc się niezadowolenia części kibiców nie zdecydował się na zaoferowanie Frankowskiemu kontraktu.

Tomasz Frankowski zaprzecza, że próbując odejść do Elche szantażował właściciela Wisły Bogusława Cupiała. Dementuje informację o bójce po meczu z Panathinaikosem (miał ponoć otrzymać cios od Radosława Sobolewskiego), że był tak zdesperowany by odejść, że dopłacił do swego transferu, czy że piłkarze odpuścili mecz Pucharu Polski z Zagłębiem Lubin. Zdradził też m.in. jak długo czekał na renegocjacje swojego pierwszego kontraktu z Wisłą. O tym wszystkim przeczytacie TUTAJ >>

"Franek" tłumaczy także, że nie zdawał sobie sprawy, jak wiele znaczył dla Wisły i jej kibiców odchodząc. "Coś jednak we mnie pękło po meczu w Grecji i zadałem sobie pytanie: czy jestem w stanie coś więcej dać temu klubowi? Wówczas wydawało mi się, że nie i lepiej odejść, i dać miejsce do gry młodym, mniej wyeksploatowanym (...) Czy żałuję? Jako piłkarz nic nie zyskałem, poza tym iż zobaczyłem i przekonałem się na własnej skórze jak wygląda liga hiszpańska, doping w Anglii czy treningi w Ameryce (...) Te wyjazdy wzbogaciły mnie jako człowieka, ale jako piłkarza - niestety nie... Tak, ze sportowego punktu widzenia przyznaję, powinienem zostać i grać tyle w Krakowie, aż by mi podziękowano. Powiem więcej: gdybym wiedział, iż taka będzie reakcja kibiców nigdy bym nie poprosił właściciela o transfer!!!"

Zapewne w odpowiedzi na środową forumową polemikę ze strony Tomasza Frankowskiego Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków zwołało na piątek (godzina 18) spotkanie "w sprawie Tomasza Frankowskiego". "Spotkanie organizowane jest w celu wyjaśnienia wszelkich spraw związanych z w/w osobą. Zostaną tam przekazane wszystkim przybyłym wszelkie znane nam FAKTY dotyczące tematu Frankowskiego. Zapraszamy na to spotkanie wszystkie osoby, których interesuje ten temat oraz chcą poznać kulisy całej sprawy." - czytamy w oświadczeniu SKWK.

Za nieco ponad dwa tygodnie Wisła podejmie przy Reymonta Jagiellonię z Tomaszem Frankowskim w składzie.

* * *

W czwartek rano spotkanie SKWK dotyczące Tomasza Frankowskiego zostało odwołane.

link do forum
http://www.wislakrakow.com/forum/showthread.php?t=5563
dyskusja przeniesiona do innego watku w tym zostaly same pytania

2 Data: Marzec 26 2009 21:18:01
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: RedLite sentotento@interia.pl

bodyn pisze:

bójki po meczu z PAO, szantażowania właściciela itp." -

BTW Od zawsze po cichu kibicuje Wiśle i trudno mi znaleźć lepszego kandydata na zwycięzce w kategorii najbardziej wkurwiającej porażki polskiego klubu...

--

sig

3 Data: Marzec 27 2009 02:06:00
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Danpe danpe_@poczta.onet.pl

On Thu, 26 Mar 2009 21:18:01 +0100, RedLite <sentotento@interia.pl>
wrote:

bodyn pisze:
bójki po meczu z PAO, szantażowania właściciela itp." -

BTW Od zawsze po cichu kibicuje Wiśle i trudno mi znaleźć lepszego
kandydata na zwycięzce w kategorii najbardziej wkurwiającej porażki
polskiego klubu...

Szkoda, ze Tomek nie odpowiada na wszystkie pytania, bo jego wypowiedz
na temat zadany o tym nieuznanym golu jak to wygladalo z pola karnego
bylaby ciekawa.
--
pozdrawiam, danpe
gg:827748

4 Data: Marzec 26 2009 23:44:01
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: RedLite sentotento@interia.pl

Danpe pisze:

Szkoda, ze Tomek nie odpowiada na wszystkie pytania, bo jego wypowiedz
na temat zadany o tym nieuznanym golu jak to wygladalo z pola karnego
bylaby ciekawa.

No właśnie jednych interesuj perspektywa pola karnego innych perspektywa szatni i salonu prezesa...
Co do dyskusji na forum to Franek popełnił błąd, zadziałał pochopnie  i dobrze o tym wie. Ale  tez trudno si dziwić że stało sie tak, a nie inaczej. Czy kibice nie mają wyobraźni? Przecież taki np. Zieńczuk został piłkarsko zniszczony na prawie 2 lata w tym meczu. Wszyscy byli w szoku i Frankowski tez. Nie rozumiem po co w tym grzebać? Po co Frankowski w tym grzebie?


--

sig

5 Data: Marzec 27 2009 00:00:07
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Cavallino cavallinoBEZ-SPAMU@konto.pl

Użytkownik "RedLite" <sentotento@interia.pl> napisał w wiadomości news:

Co do dyskusji na forum to Franek popełnił błąd, zadziałał pochopnie  i dobrze o tym wie. Ale  tez trudno si dziwić że stało sie tak, a nie inaczej. Czy kibice nie mają wyobraźni? Przecież taki np. Zieńczuk został piłkarsko zniszczony na prawie 2 lata w tym meczu. Wszyscy byli w szoku i Frankowski tez. Nie rozumiem po co w tym grzebać? Po co Frankowski w tym grzebie?

Może ma szansę na kontrakt w Wiśle i próbuje mosty załatać?

6 Data: Marzec 27 2009 10:01:03
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: AJK to-co-w-podpisie@post.pl

26-03-2009  o godz. 23:44 RedLite napisał:

Szkoda, ze Tomek nie odpowiada na wszystkie pytania, bo jego wypowiedz
na temat zadany o tym nieuznanym golu jak to wygladalo z pola karnego
bylaby ciekawa.

No właśnie jednych interesuj perspektywa pola karnego innych perspektywa
szatni i salonu prezesa...
Co do dyskusji na forum to Franek popełnił błąd, zadziałał pochopnie  i
dobrze o tym wie. Ale  tez trudno si dziwić że stało sie tak, a nie
inaczej. Czy kibice nie mają wyobraźni? Przecież taki np. Zieńczuk
został piłkarsko zniszczony na prawie 2 lata w tym meczu. Wszyscy byli
w szoku i Frankowski tez. Nie rozumiem po co w tym grzebać? Po co
Frankowski w tym grzebie?

Nie wiem, ale pokombinuję :-)
Bo niedługo mecz z Jagiellonią, a wiślackie "klubtomy" zaciekłe-zapiekłe
i głupio będzie jak się wezmą do gwizdów (oby tylko - wieści krążą
różne)? To raz. Dwa - bo Frankowski z Markiem Koniecznym zakładają w
Skotnikach szkółkę piłkarską dla maluchów (mają tam pomagać także
Szymkowiak, Moskal, Bogdan Zając), a ponieważ przyjęli propozycję Mięty i
wprowadzili wiślacki akcent do nazwy - "klubtomy" zgrzytnęły ząbkami i
zaczęły plotkować po mieście w sposób obrzydliwy (ostatnio pojawiły się
zarzuty o "kradzież" i określenia "geszefciarz" i "kombinator").
Frankowski jest prosty chłop i może myśli, że jak wątpliwości wyjaśni, a
kłamstwa spostuje albo przynajmniej spróbuje się dogadać, to "klubtomy"
przestaną zionąć bezinteresowną nienawiścią i psuć mu dobre imię. 
- O, święta naiwności! - westchnął Kłapouchy - Naiwność jest to wyraz
oznaczający dobrotliwą niewinność - wyjaśnił.

Cóż, w Wiśle średnia otumanienia trybun jest taka, jak w reszcie klubów,
bo to prawa statystyki, niby czemu miałoby tu być lepiej. W każdym razie
kiedy czytałem niektóre wypowiedzi, to rechotałem, jak przy lekturze
pewnego innego forum kibicowskiego, "którego nazwiska nie powiem", żeby
mnie potem "klubtomy" nie ścigały za porównanie :-)

--
AJK

7 Data: Marzec 27 2009 10:23:44
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Andy adaw@teko.pl

"AJK" <to-co-w-podpisie@post.pl> wrote in message
news:iit19vm4hmts.dlgajk.cija...

Cóż, w Wiśle średnia otumanienia trybun jest taka, jak w reszcie klubów,
bo to prawa statystyki, niby czemu miałoby tu być lepiej.

Ja bym nawet wysunal teze, ze jest srednia otumanienia w Wisle jest wyzsza
niz w innych klubach (choc sami wislacy maja spore poczucie wyzszosci w
porownaniu do kibicow innych klubow :) ). A czynie tak na podstawie wlasnych
obserwacji z forum wislackiego i paru innych polskich klubow.

8 Data: Marzec 27 2009 11:49:38
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: AJK to-co-w-podpisie@post.pl

27-03-2009  o godz. 10:23 Andy napisał:

Cóż, w Wiśle średnia otumanienia trybun jest taka, jak w reszcie klubów,
bo to prawa statystyki, niby czemu miałoby tu być lepiej.

Ja bym nawet wysunal teze, ze jest srednia otumanienia w Wisle jest
wyzsza niz w innych klubach (choc sami wislacy maja spore poczucie
wyzszosci w porownaniu do kibicow innych klubow :) ). A czynie tak na
podstawie wlasnych obserwacji z forum wislackiego i paru innych
polskich klubow.

Wątpię, by teza dała się obronić, ale w razie gdyby - praca naukowa na
ten temat mogłaby być (choć bardzo trudna-żmudna) przełomowa nie tylko
dla psychologii  :-)

Zamiast bawić się w takie subiektywizmy ocenne (bardzo szeroko pojęte,
ale bardzo mocno wpływające), wolę przyjąć, że rozkład wszelakich postaw
kibicowskich jest mniej więcej stały. A poczucie wyższości? Cóż, jeśli
przyjąć, że na taką postawę wpływ ma dorobek klubu, zwłaszcza w ostatnich
latach... to chyba wśród kibiców Wisły jest więcej osób z poczuciem
wyższości niż wśród kibiców klubu, który dopiero walczy o swoje pierwsze
mistrzostwo. Sukcesy rozpieszczają, ale i odrywają deczko od
rzeczywistości.
Choć czytając czasami, słuchając itd, dochodzę czasem do wniosku, że też
tylko "chyba" ;-)


--
AJK

9 Data: Marzec 27 2009 12:04:00
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Andy adaw@teko.pl

"AJK" <to-co-w-podpisie@post.pl> wrote in message
news:9qzf82041sgp.dlgajk.cija...

Zamiast bawić się w takie subiektywizmy ocenne (bardzo szeroko pojęte,
ale bardzo mocno wpływające), wolę przyjąć, że rozkład wszelakich postaw
kibicowskich jest mniej więcej stały. A poczucie wyższości? Cóż, jeśli
przyjąć, że na taką postawę wpływ ma dorobek klubu, zwłaszcza w ostatnich
latach... to chyba wśród kibiców Wisły jest więcej osób z poczuciem
wyższości niż wśród kibiców klubu, który dopiero walczy o swoje pierwsze
mistrzostwo. Sukcesy rozpieszczają, ale i odrywają deczko od
rzeczywistości.

Ale nawet nie chodzi mi o poczucie wyzszosci w kwestii klasy sportowej Wisly
i reszty Polski (kilka lat temu taka postawa byla dosc powszechna wsrod
kibicow Legii, ale przeszli od tego czasu spora przemiane :) ), ale o takie
postawy, jak:
"jestesmy jedynym klubem w Polsce, ktorego nie dotyczy korupcja"
"mamy najlepszy doping w Polsce"
"w ogole kibicowsko inni moga nam buty czyscic"
"kibice x (wstaw tu sobie dowolny klub :) ) to bezczelni kseroboje -
przeciez my te piosenke spiewamy od roku!!!! Jak tak mozna?!?!?!" (nic to,
ze kibice x spiewaja to od 10 lat :) )
"kiedy w koncy skonczy sie ten jebany fuks kuchenkorzy (lub Amiki)" - po
niemal kazdym zwyciestwie Lecha :)

Problemu bym nie widzial, gdyby tak pisaly jakies jednostki (barany sa
wszedzie). Gorzej, ze jest sa postawy powszechne, a gdy ktos uwaza inaczej,
to jest traktowany przez reszte jak czarna owca :).

Ogolnie niezwykle wesole sa tematy:
- Ekstraklasa
- Wystepy druzyn w europejskich pucharach - to jest po prostu hit nad hity,
kilkadziesiat stron uzalania sie nad sukcesami Amiki :).

10 Data: Marzec 27 2009 12:43:01
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: AJK to-co-w-podpisie@post.pl

27-03-2009  o godz. 12:04 Andy napisał:

Zamiast bawić się w takie subiektywizmy ocenne (bardzo szeroko pojęte,
ale bardzo mocno wpływające), wolę przyjąć, że rozkład wszelakich
postaw kibicowskich jest mniej więcej stały. A poczucie wyższości?
Cóż, jeśli przyjąć, że na taką postawę wpływ ma dorobek klubu,
zwłaszcza w ostatnich latach... to chyba wśród kibiców Wisły jest
więcej osób z poczuciem wyższości niż wśród kibiców klubu, który
dopiero walczy o swoje pierwsze mistrzostwo. Sukcesy rozpieszczają,
ale i odrywają deczko od rzeczywistości.

Ale nawet nie chodzi mi o poczucie wyzszosci w kwestii klasy sportowej
Wisly i reszty Polski (kilka lat temu taka postawa byla dosc
powszechna wsrod kibicow Legii, ale przeszli od tego czasu spora
przemiane :) ), ale o takie postawy, jak:
"jestesmy jedynym klubem w Polsce, ktorego nie dotyczy korupcja"
"mamy najlepszy doping w Polsce"
"w ogole kibicowsko inni moga nam buty czyscic"
"kibice x (wstaw tu sobie dowolny klub :) ) to bezczelni kseroboje -
przeciez my te piosenke spiewamy od roku!!!! Jak tak mozna?!?!?!" (nic to,
ze kibice x spiewaja to od 10 lat :) )
"kiedy w koncy skonczy sie ten jebany fuks kuchenkorzy (lub Amiki)" - po
niemal kazdym zwyciestwie Lecha :)

Problemu bym nie widzial, gdyby tak pisaly jakies jednostki (barany sa
wszedzie). Gorzej, ze jest sa postawy powszechne, a gdy ktos uwaza
inaczej, to jest traktowany przez reszte jak czarna owca :).

Można by jeszcze dodać "wszystkie media spiskują przeciwko nam i nic co
jest napisane nie jest napisane bez ohydnej iwrednej przyczyny".
A, nie sorry - to nie ten klub ;-)

Tak, wiem, że nie chodzi o dumę z osiągnięć, ale ona wpływa na pozostałe
postawy i to bardzo mocno. Już choćby przykład Lecha - bo to najświeższe
sukcesy - kiedy się porówna z poprzeednimi latami, zmianę postaw kibiców
z Poznania widać jak na dłoni. Normalka, bo tak zawsze bywa.

Takie postawy są wszędzie, można sobie tylko pozmieniac nazwę klubu i
będzie pasowało. Dobra, powiedzmy, że kibice Piasta Gliwice nie jarają
się poziomem swojego kibicowania (odrobina rozsądku i poczucia proporcji
jeszcze im została ;-)), ale choćby na przykładzie kibiców Lecha możesz
zaobserować przemianę dokładnie w tym samym kierunku, w którym poszły
trybuny krakowskie. A im dalej (i im więcej będzie sukcesów napędzających
atrakcyjność) - tym będa to powszechniejsze postawy. A im mniej będzie
sukcesów w Wiśle, im mniej będzie widzów na trybunach, tym mniej takich
postaw będzie. W sensie "rzeczywistość stawia przed nami problemy i
udowadnia, że nasze jaranie się nie jest z nią kompatybilne". Normalne
prawa tłumu - początek jest pozytywistyczny, potem przychodzi etap
"sodówy", potem rozczarować, w których ta "sodówa" jeszcze jakoś pomaga,
a potem frustracja i postawy negatywne i wreszcie jakas równowaga.
Normalka. Podobnie było z Legią. I pewnie w razie zakończenia wojen
trybuny-klub oraz w przypadku jakiegoś poważniejszego sukcesu - wszystko
wróci do poprzedniego stanu.
I tak samo pewnie będzie z kibicami Górnika, tak samo z kibicami każdego
innegoi klubu, który zacznie piąć się w górę.

Postawy, o których piszesz spotykałem na każdym forum kibicowskim, ich
natężenie było różne w zależności od sytuacji klubu i stopnia
skonfliktowania braci kibicowskiej z innymi plemionami... a może były po
prostu wyrazem głebokich i silnych kompleksów?... Nie wiem. Ale raczej
nie podjąłbym się szeregowania od "najbardziej" do "najmniej". Także ze
względu na subiektywizm "belki i źdźbła", bardzo tutaj istotny.


Ogolnie niezwykle wesole sa tematy:
- Ekstraklasa
- Wystepy druzyn w europejskich pucharach - to jest po prostu hit nad hity,
kilkadziesiat stron uzalania sie nad sukcesami Amiki :).

I to też jest normalne, powszechne, niewyróżniające wcale. Nie dam głowę,
czy w czasach sukcesów Wisły nie było podobnych tematów na forach innych
klubów, a w przypadku suckesów Legii z lat 90. mam pewność, że jeśli
takich wątków nie było na forach, to tylko dlatego, że jeszcze forów nie
było :-)



--
AJK

11 Data: Marzec 27 2009 13:50:05
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Andy adaw@teko.pl

"AJK" <to-co-w-podpisie@post.pl> wrote in message
news:1nrbxs69ignaw.dlgajk.cija...

Takie postawy są wszędzie, można sobie tylko pozmieniac nazwę klubu i
będzie pasowało. Dobra, powiedzmy, że kibice Piasta Gliwice nie jarają
się poziomem swojego kibicowania (odrobina rozsądku i poczucia proporcji
jeszcze im została ;-)), ale choćby na przykładzie kibiców Lecha możesz
zaobserować przemianę dokładnie w tym samym kierunku, w którym poszły
trybuny krakowskie. A im dalej (i im więcej będzie sukcesów napędzających
atrakcyjność) - tym będa to powszechniejsze postawy.

Ano widze to, i na miare moich mozliwosci tepie to w sposob bezlitosny :).
Aczkolwiek jak sam zauwazyles, jestesmy dopiero na poczatku tej niedobrej
drogi i mozemy jeszcze nie podazyc waszymi sladami :).

Postawy, o których piszesz spotykałem na każdym forum kibicowskim, ich
natężenie było różne w zależności od sytuacji klubu i stopnia
skonfliktowania braci kibicowskiej z innymi plemionami... a może były po
prostu wyrazem głebokich i silnych kompleksów?... Nie wiem. Ale raczej
nie podjąłbym się szeregowania od "najbardziej" do "najmniej". Także ze
względu na subiektywizm "belki i źdźbła", bardzo tutaj istotny.

Coz, ja nie mam oporow przed szeregowaniem :).

Ogolnie niezwykle wesole sa tematy:
- Ekstraklasa
- Wystepy druzyn w europejskich pucharach - to jest po prostu hit nad
hity,
kilkadziesiat stron uzalania sie nad sukcesami Amiki :).

I to też jest normalne, powszechne, niewyróżniające wcale. Nie dam głowę,
czy w czasach sukcesów Wisły nie było podobnych tematów na forach innych
klubów, a w przypadku suckesów Legii z lat 90. mam pewność, że jeśli
takich wątków nie było na forach, to tylko dlatego, że jeszcze forów nie
było :-)

Sorry, to nie jest normalne :). I, patrzac po lekturze np. forum Legii nie
widze, by to bylo powszechne. Zreszta, co innego zainteresowanie i rzeczowa
dyskusja, a co innego np. 40 postow w ciagu 10 minut fetujacych gola dla
Udinese :).
Ale oczywiscie mozesz uwazac, ze to jest fajne i spoko :).

12 Data: Marzec 27 2009 14:55:50
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: yamma yamma@wp.pl

Andy wrote:

"AJK" <to-co-w-podpisie@post.pl> wrote in message
news:1nrbxs69ignaw.dlgajk.cija...

kilkadziesiat stron uzalania sie nad sukcesami Amiki :).

I to też jest normalne, powszechne, niewyróżniające wcale. Nie dam
głowę, czy w czasach sukcesów Wisły nie było podobnych tematów na
forach innych klubów, a w przypadku suckesów Legii z lat 90. mam
pewność, że jeśli takich wątków nie było na forach, to tylko
dlatego, że jeszcze forów nie było :-)

Sorry, to nie jest normalne :). I, patrzac po lekturze np. forum
Legii nie widze, by to bylo powszechne. Zreszta, co innego
zainteresowanie i rzeczowa dyskusja, a co innego np. 40 postow w
ciagu 10 minut fetujacych gola dla Udinese :).

To jest normalne. Dokładnie tak samo normalne jak posty paru kolesi z Poznania zalewających legijne fora swoją "napinką" przy każdym potknięciu Legii. Po prostu w pewnym wieku takie postawy są powszechne.
yamma

13 Data: Marzec 27 2009 15:00:05
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Andy adaw@teko.pl

"yamma" <yamma@wp.pl> wrote in message news:gqiltk$28g$1inews.gazeta.pl...

Sorry, to nie jest normalne :). I, patrzac po lekturze np. forum
Legii nie widze, by to bylo powszechne. Zreszta, co innego
zainteresowanie i rzeczowa dyskusja, a co innego np. 40 postow w
ciagu 10 minut fetujacych gola dla Udinese :).

To jest normalne. Dokładnie tak samo normalne jak posty paru kolesi z
Poznania zalewających legijne fora swoją "napinką" przy każdym potknięciu
Legii. Po prostu w pewnym wieku takie postawy są powszechne.

Sobie porownaj forum Lecha i Wisly. Potem ewentualnie pisz :). Z
podkresleniem slowa ewentualnie.

14 Data: Marzec 27 2009 15:24:07
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: yamma yamma@wp.pl

Andy wrote:

"yamma" <yamma@wp.pl> wrote in message
news:gqiltk$28g$1inews.gazeta.pl...
Sorry, to nie jest normalne :). I, patrzac po lekturze np. forum
Legii nie widze, by to bylo powszechne. Zreszta, co innego
zainteresowanie i rzeczowa dyskusja, a co innego np. 40 postow w
ciagu 10 minut fetujacych gola dla Udinese :).

To jest normalne. Dokładnie tak samo normalne jak posty paru kolesi z
Poznania zalewających legijne fora swoją "napinką" przy każdym
potknięciu Legii. Po prostu w pewnym wieku takie postawy są
powszechne.

Sobie porownaj forum Lecha i Wisly. Potem ewentualnie pisz :). Z
podkresleniem slowa ewentualnie.

Patrząc na liczbę postów na waszych forach odnoszę wrażenie, że w Poznaniu są miejsca gdzie jeszcze nie odkryto Internetu. :-) Więc dla mnie to jakby nie jest argument.
yamma

15 Data: Marzec 27 2009 15:32:54
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Andy adaw@teko.pl

"yamma" <yamma@wp.pl> wrote in message news:gqinil$a7f$1inews.gazeta.pl...

Sobie porownaj forum Lecha i Wisly. Potem ewentualnie pisz :). Z
podkresleniem slowa ewentualnie.

Patrząc na liczbę postów na waszych forach odnoszę wrażenie, że w Poznaniu
są miejsca gdzie jeszcze nie odkryto Internetu. :-) Więc dla mnie to jakby
nie jest argument.

Jakich waszych forach? Przeciez istnieje tylko jedno forum kibicow Lecha, na
ktorym akurat aktywnosc jest calkiem spora. No ale chetnie sie dowiem, moze
sa jakies fora lechickie, o ktorych nic nie wiem :)

16 Data: Marzec 29 2009 18:47:25
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: tees ra2k@poczta.onet.pl

Andy pisze:

Jakich waszych forach? Przeciez istnieje tylko jedno forum kibicow Lecha, na ktorym akurat aktywnosc jest calkiem spora. No ale chetnie sie dowiem, moze sa jakies fora lechickie, o ktorych nic nie wiem :)

Porównaj może jeszcze sposób moderowania na obu forach. Jeśli dojdziesz do wniosku, że oba są moderowane równie skrupulatnie i w obu cięte są niepoprawne (śmieszne) wpisy na równi - to wtedy będzie można wysnuć na podstawie tego jakąkolwiek tezę o tym, gdzie jest więcej śmiesznych internetowych trolli.

I to by było na tyle względem takich porównań ;)

pzdrw
tees

17 Data: Marzec 29 2009 21:34:07
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Andy adaw@teko.pl

"tees" <ra2k@poczta.onet.pl> wrote in message
news:gqo8nb$888$1news.onet.pl...

Jakich waszych forach? Przeciez istnieje tylko jedno forum kibicow Lecha,
na ktorym akurat aktywnosc jest calkiem spora. No ale chetnie sie dowiem,
moze sa jakies fora lechickie, o ktorych nic nie wiem :)

Porównaj może jeszcze sposób moderowania na obu forach. Jeśli dojdziesz do
wniosku, że oba są moderowane równie skrupulatnie i w obu cięte są
niepoprawne (śmieszne) wpisy na równi - to wtedy będzie można wysnuć na
podstawie tego jakąkolwiek tezę o tym, gdzie jest więcej śmiesznych
internetowych trolli.

Alez przecietnego czytelnika roznych for bardzo malo obchodzi, czy dane
forum jest moderowane w stopniu niewielkim (jak mniemam po efektach to
przypadek forum Wisly), czy tez w stopniu znacznie wiekszym (przypadek forum
Lecha). Dla czytelnika wazny jest efekt koncowy w postaci postow, ktore sa
na danym forum. A mysle, ze nikt nie podejmie sie obrony tezy, ze forum
Wisly ma wysoki poziom. Co prawda nie wczytuje sie w tematy stricte
wislackie, ale to, co czytam w tematach, ktore wspomnialem kilka postow
wczesniej, wystarcza mi, by wyrobic sobie odpowiednia opinie o poziomie
samego forum i uzytkownikow (a takze adminow, ktorzy pozwalaja na takie
zenujace wpisy, ze mozna sie jedynie usmiechnac).

18 Data: Marzec 29 2009 22:59:54
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: tees ra2k@poczta.onet.pl

Andy pisze:

Alez przecietnego czytelnika roznych for bardzo malo obchodzi, czy dane forum jest moderowane w stopniu niewielkim (jak mniemam po efektach to przypadek forum Wisly), czy tez w stopniu znacznie wiekszym (przypadek forum Lecha).

Oczywiście. Dlatego czytając forum przykładowo Wisły, które moderowane jest w sposób minimalny - oraz forum LEcha, które moderowane jest w sposób restrykcyjny - metodologicznie ciekawym jest wyciąganie wniosków, że kibice Wisły akurat odbiegają w znaczny sposób od takiej np. poznańskiej grupy porównawczej, której "nie pozwala" się mówić pod groźbą bana - nie sądzisz?

Podsumowując - jakiekolwiek forum o takim stopniu "natężenia ruchu", niezależnie od tego czy będzie to forum Wisły, Legii czy Lecha - przy odpowiednich sprzyjąjących okolicznościach (brak moderacji) będzie wyglądało tak samo.

Chyba że chcesz mi wmówić, że 15-16 latek w Poznaniu w znaczący sposób różni się od tego z Krakowa czy Warszawy, czy też innego dużego miasta.

Podsumowując - bynajmniej nie twierdzę, że forum Wisły jest jakieś mega fajne - bo nie jest - i większości z umieszczanych tam wypowiedzi zarówno pod względem stylu jak i przekazu brak wiele do ideału. Wiele sensownych osób, które było kiedyś - dało sobie spokój i się już dawno nie udziela - zostali ci, co zostali.

Dla czytelnika wazny jest efekt koncowy w postaci postow, ktore sa na danym forum. A mysle, ze nikt nie podejmie sie obrony tezy, ze forum Wisly ma wysoki poziom. Co prawda nie wczytuje sie w tematy stricte wislackie, ale to, co czytam w tematach, ktore wspomnialem kilka postow wczesniej, wystarcza mi, by wyrobic sobie odpowiednia opinie o poziomie samego forum i uzytkownikow (a takze adminow, ktorzy pozwalaja na takie zenujace wpisy, ze mozna sie jedynie usmiechnac).

Nie zbaczaj - pisałeś w skrócie, że wśród kibiców Wisły zdecydowanie więcej jest głupków, niż statystycznie wśród kibiców innych klubów, co biorąc pod uwagę ile osób pisze na wspomnianym forum i jak jest ono moderowane, jest wnioskiem pozbawionym sensu.

Zgodzić się można co najwyżej do tego, ze samo forum prezentuje poziom mierny w porównaniu z forami innych drużyn.

btw na koniec: gdybym ja miał wyciągać wnioski co do kibiców Lecha na podstawie wpisów jednego z Waszych adminów (adminów - nie osoby anonimowej) na Waszym forum, też byłaby to dla Was ocena można powiedzieć miażdżąca :)

pzdrw
tees

19 Data: Marzec 29 2009 23:08:59
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Cavallino cavallinoBEZ-SPAMU@konto.pl

Użytkownik "tees" <ra2k@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:

Oczywiście. Dlatego czytając forum przykładowo Wisły, które moderowane jest w sposób minimalny - oraz forum LEcha, które moderowane jest w sposób restrykcyjny - metodologicznie ciekawym jest wyciąganie wniosków, że kibice Wisły akurat odbiegają w znaczny sposób od takiej np. poznańskiej grupy porównawczej, której "nie pozwala" się mówić pod groźbą bana - nie sądzisz?

Ja nie sądzę.
Bo jak to moderatorom na Wiśle nie przeszkadza, to już chyba sam ten fakt daje do myślenia, prawda?

Chyba że chcesz mi wmówić, że 15-16 latek w Poznaniu w znaczący sposób różni się od tego z Krakowa czy Warszawy, czy też innego dużego miasta.

Kraków jest specyficzny.
W Poznaniu na codzień nikt się nie boi o swoje życie za noszenie szalika klubowego.
Taki stan (gdzie trzeba się bać) wpływa na psychę - bynajmniej nie poztywnie.

20 Data: Marzec 29 2009 23:40:06
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: tees ra2k@poczta.onet.pl

Cavallino pisze:

Ja nie sądzę.
Bo jak to moderatorom na Wiśle nie przeszkadza, to już chyba sam ten fakt daje do myślenia, prawda?

Daje do myślenia - można wymyślić, że parę osób, które zajmują się w wolnym czasie forum nie ma ochoty i czasu kasować dziesiątków postów, które by się do tego nadawało - bo to robota jak ze stajniami Augiasza... Jak się raz coś zapuściło, to już trudno potem to naprawić.
Zresztą - jak się ma do wyboru forum pełne głupot, a takie na którym często nie można powiedzieć swojego zdania jak jest nie po linii partii - to nie wiem, które wyjście jest lepsze :)



Kraków jest specyficzny.
W Poznaniu na codzień nikt się nie boi o swoje życie za noszenie szalika klubowego.
Taki stan (gdzie trzeba się bać) wpływa na psychę - bynajmniej nie poztywnie.

Być może faktycznie ma to jakiś wpływ na niekorzyść Krakowa. Ale takie same posty jakie wyśmiewał Andy ja widuję na stronach Legii pod adresem Lecha i vice wersa (poznaniacy się wpisują na forach Legii). Ostatnio zwróciłem uwagę nawet na to, ze pojawiły się wpisy życzące mistrzostwa Wiśle, byle tylko nie wygrał Lech (oczywiście żadnych wielkich wniosków z tego nie wysnuwam - bo cholera wie kto to pisał tak naprawdę).

Co więcej - po jakimkolwiek meczu Wisły w pucharach (Legii i Lecha też), a nawet po meczach ligowych (czy SPARINGACH) wystarczy wejść na jakiekolwiek komentarze na jakimkolwiek portalu piłkarskim i zobaczyć co się dzieje jak się którejś drużynie powinie noga (zresztą jest to typowe dla trolli w każdej dziedzinie nie tylko sportu). Chcesz mi wmówić, że ta nienawiść jest produkowana tylko przez kibiców z Krakowa? :)

pzdrw
tees

21 Data: Marzec 29 2009 23:54:25
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Andy adaw@teko.pl

"tees" <ra2k@poczta.onet.pl> wrote in message
news:gqops5$pn$1news.onet.pl...

Daje do myślenia - można wymyślić, że parę osób, które zajmują się w
wolnym czasie forum nie ma ochoty i czasu kasować dziesiątków postów,
które by się do tego nadawało - bo to robota jak ze stajniami Augiasza...
Jak się raz coś zapuściło, to już trudno potem to naprawić.
Zresztą - jak się ma do wyboru forum pełne głupot, a takie na którym
często nie można powiedzieć swojego zdania jak jest nie po linii partii -
to nie wiem, które wyjście jest lepsze :)

Nie przesadzajmy. To, ze forum jest moderowane nie oznacza, ze nie ma
roznosci pogladow. Wezmy choc tak wazka sprawe jak stosunek do zawieszenia
Reissa, czy stosunek do Smudy - opinie sa rozne. Nawet jesli chodzi o
kwestie fuzji z Amika, to zdania na forum (i na stadionie tez) byly bardzo
podzielone.
Natomiast tepieni sa spamerzy, idioci, osoby z problemami ortograficznymi i
osoby zanizajace poziom. One faktycznie sa nie po linii partii :).

22 Data: Marzec 30 2009 00:07:42
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Cavallino cavallinoBEZ-SPAMU@konto.pl

Użytkownik "tees" <ra2k@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:gqops5$pn$1news.onet.pl...

Cavallino pisze:

Ja nie sądzę.
Bo jak to moderatorom na Wiśle nie przeszkadza, to już chyba sam ten fakt daje do myślenia, prawda?

Daje do myślenia - można wymyślić, że parę osób, które zajmują się w wolnym czasie forum nie ma ochoty i czasu kasować dziesiątków postów,

Czyli co, jednak głupot w postach jest więcej, krakusi bardziej leniwi, wśród kibiców Wisły nie ma ludzi, którzy byliby w stanie pełnić funkcję moderatora?
Żaden z tych powodów to nie jest powód do chwały, a wręcz przeciwnie.

23 Data: Marzec 30 2009 09:10:13
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: tees ra2k@_wywal_poczta.onet.pl


Użytkownik "Cavallino" <cavallinoBEZ-SPAMU@konto.pl> napisał w wiadomości
news:gqorfv$55i$1news.onet.pl...

Czyli co, jednak głupot w postach jest więcej, krakusi bardziej leniwi,
wśród kibiców Wisły nie ma ludzi, którzy byliby w stanie pełnić funkcję
moderatora?

Myślę, że jest to kwestia skali i przyzwyczajenia. Duża liczba gamoni
przyzywczajona że może pisać co jej się podoba, pisze. Na innych forach się
ludziom nie chce, bo wiedzą że i tak zostaną wywaleni. Poza tym - tak
naprawdę - nikt rozsądny zbyt długo nie będzie się zastanawiał i wyciągał
wniosków z komentarzy anonimowych ludzików. Bo jeśli tak by się chciało
robić - zastanow się, jaki wnioski np. o Polakach można by wyciągnąć np. z
forum onetowego ;)

Żaden z tych powodów to nie jest powód do chwały, a wręcz przeciwnie.

Powtarzam - nie jest to żaden powód do chwały co najwyżej dla kilku osób
które sa moderatorami forum o piłce nożnej i Wiśle. To że forum prezentuje
merytorycznie dość słaby poziom to już uzgodniliśmy - uwierz mi, że żaden z
normalnych kibiców Wisły nie zamierza się specjalnie za czyjeś głupie wpisy
samobiczować. Podejrzewam także, że niespecjalnie komuś zależy także jak to
forum jest odbierane przez innych kibiców, więc żadne żale nic tu nie dadzą
:)

pzdrw
tees

24 Data: Marzec 29 2009 23:49:14
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Andy adaw@teko.pl

"tees" <ra2k@poczta.onet.pl> wrote in message
news:gqongp$p5c$1news.onet.pl...

Oczywiście. Dlatego czytając forum przykładowo Wisły, które moderowane
jest w sposób minimalny - oraz forum LEcha, które moderowane jest w sposób
restrykcyjny - metodologicznie ciekawym jest wyciąganie wniosków, że
kibice Wisły akurat odbiegają w znaczny sposób od takiej np. poznańskiej
grupy porównawczej, której "nie pozwala" się mówić pod groźbą bana - nie
sądzisz?

Coz, troche racji masz, ale... Jak slusznie zauwazyl Cavallino fakt, ze na
forum Wisly takiej moderacji nie ma (lub jest minimalna) swiadczy o tym, ze
tamtejszym adminom obecna sytuacja nie przeszkadza. A musza oni sobie zdawac
sprawe z tego, ze to forum jest oknem na swiat kibicow Wisly w internecie -
jak kibice innych klubow chca sobie poczytac opinie kibicow Wisly, to wejda
wlasnie na wasze forum. I co tam zobacza? Ze wiekszosc wypowiedzi jest hm...
no nie jest na specjalnie wysokim poziomie. Mozna postawic sobie pytanie -
czy to tylko wina tego, ze jest nikla moderacja? I analogicznie - czy na
forum Lecha byloby o wiele gorzej, gdyby moderacja nie byla tak
restrykcyjna?
Co do tego ostatniego wielkich zludzen nie mam, ze pewnie byloby o wiele
gorzej.

Podsumowując - jakiekolwiek forum o takim stopniu "natężenia ruchu",
niezależnie od tego czy będzie to forum Wisły, Legii czy Lecha - przy
odpowiednich sprzyjąjących okolicznościach (brak moderacji) będzie
wyglądało tak samo.

Chyba że chcesz mi wmówić, że 15-16 latek w Poznaniu w znaczący sposób
różni się od tego z Krakowa czy Warszawy, czy też innego dużego miasta.

Nie, az tak daleko idacych wnioskow nie wyciagam. Aczkolwiek zauwazam duze
roznice pomiedzy organizacja kibicow roznych klubow i co za tym idzie, mocno
rozni sie poziom kibicowski roznych klubow.

Nie zbaczaj - pisałeś w skrócie, że wśród kibiców Wisły zdecydowanie
więcej jest głupków, niż statystycznie wśród kibiców innych klubów, co
biorąc pod uwagę ile osób pisze na wspomnianym forum i jak jest ono
moderowane, jest wnioskiem pozbawionym sensu.

Zgodzić się można co najwyżej do tego, ze samo forum prezentuje poziom
mierny w porównaniu z forami innych drużyn.

Byc moze faktycznie troszke za daleko idace wnioski postawilem, ale jednak
kibice Wisly musza sobie zdawac sobie sprawe, ze poziom ich forum bedzie
mial wplyw na oceny dokonywane przez fanow innych klubow. Akurat dla mnie
wazniejsze jest to, jak kibice danego klubu prezentuja sie na stadionach,
ale wiadomo, ze nie kazdy ma okazje bywac na stadionach, jezdzic na wyjazdy
i wowczas czesto wyrabia sobie opinie np. przez fora klubowe. Zreszta
przypomnij sobie, jak pisanie Artura F. na prspn wplywalo na postrzeganie
kibicow Cracovii przez duza czesc tutejszych grupowiczow.

btw na koniec: gdybym ja miał wyciągać wnioski co do kibiców Lecha na
podstawie wpisów jednego z Waszych adminów (adminów - nie osoby
anonimowej) na Waszym forum, też byłaby to dla Was ocena można powiedzieć
miażdżąca :)

Czyzbys byl tak wiernym czytelnikiem naszego forum, ze rozrozniasz kto jest
kto? :)

25 Data: Marzec 30 2009 00:09:36
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Cavallino cavallinoBEZ-SPAMU@konto.pl

Użytkownik "Andy" <adaw@teko.pl> napisał w wiadomości news:

Zreszta przypomnij sobie, jak pisanie Artura F. na prspn wplywalo na postrzeganie kibicow Cracovii przez duza czesc tutejszych grupowiczow.

A żebyś wiedział, że po wypadzie sąd Fortuny jakoś Craxa zaczęła mi zwisać kalafiorem, a po wypadzie z niej Majewskiego nawet parę razy łaskawym okiem na nią spojrzałem. ;-)

26 Data: Marzec 30 2009 00:29:28
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: yamma yamma@wp.pl

Andy wrote:

Coz, troche racji masz, ale... Jak slusznie zauwazyl Cavallino fakt,
ze na forum Wisly takiej moderacji nie ma (lub jest minimalna)
swiadczy o tym, ze tamtejszym adminom obecna sytuacja nie
przeszkadza. A musza oni sobie zdawac sprawe z tego, ze to forum jest
oknem na swiat kibicow Wisly w internecie - jak kibice innych klubow
chca sobie poczytac opinie kibicow Wisly, to wejda wlasnie na wasze
forum. I co tam zobacza? Ze wiekszosc wypowiedzi jest hm... no nie
jest na specjalnie wysokim poziomie. Mozna postawic sobie pytanie -
czy to tylko wina tego, ze jest nikla moderacja? I analogicznie - czy
na forum Lecha byloby o wiele gorzej, gdyby moderacja nie byla tak
restrykcyjna?

Bardzo mnie cieszy, że popierasz działania Ostrowskiego mające na celu wyeliminowanie skandowania przez kibiców Legii hasła "ITI sp***j".
;-)
yamma

27 Data: Marzec 30 2009 09:21:51
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: tees ra2k@_wywal_poczta.onet.pl


Użytkownik "Andy" <adaw@teko.pl> napisał w wiadomości
news:gqoqtr$li$1mx1.internetia.pl...

Nie, az tak daleko idacych wnioskow nie wyciagam. Aczkolwiek zauwazam duze
roznice pomiedzy organizacja kibicow roznych klubow i co za tym idzie,
mocno rozni sie poziom kibicowski roznych klubow.

W związku z tym, że forum Wisły jest jak napisałeś jednym z najsłabszych (z
czym się zgadzam) - jakie ma to przełożenie na poziom kibicowski Wisły
Kraków?
Pamiętaj, że gdzieniegdzie wyznacznikiem organizacji nie jest usuwanie
przypadkowych kibiców z meczów na wyjazdach ;)


Byc moze faktycznie troszke za daleko idace wnioski postawilem, ale jednak
kibice Wisly musza sobie zdawac sobie sprawe, ze poziom ich forum bedzie
mial wplyw na oceny dokonywane przez fanow innych klubow. Akurat dla mnie
wazniejsze jest to, jak kibice danego klubu prezentuja sie na stadionach,
ale wiadomo, ze nie kazdy ma okazje bywac na stadionach, jezdzic na
wyjazdy i wowczas czesto wyrabia sobie opinie np. przez fora klubowe.

Pisałem już o tym w poście do Cavallino. Ocenianie jakiejś grupy kibiców ze
świata realnego przez to co piszą anonimowe ludki na mało moderowanym forum
to błąd i tyle.

Zreszta przypomnij sobie, jak pisanie Artura F. na prspn wplywalo na
postrzeganie kibicow Cracovii przez duza czesc tutejszych grupowiczow.

Nie mogę się wypowiadać za grupowiczów - na pewno wiem, jak wpływało na
postrzeganie samego AF. To raczej on denerwował ludzi, (fakt że podpierając
się klubem) a nie Cracovia. Z tym, że jeśli byłby fanem Wisły, Legii albo
LEcha to byłby tak samo upierdliwy.


Czyzbys byl tak wiernym czytelnikiem naszego forum, ze rozrozniasz kto
jest kto? :)

Nie jestem bardzo wiernym czytelnikiem, zaglądnę od czasu do czasu jak mamy
grać mecz, ale dwie lub trzy osoby kojarzę skądinąd ;)

pzdrw
tees

28 Data: Marzec 30 2009 09:45:48
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Andy adaw@teko.pl

"tees" <ra2k@_wywal_poczta.onet.pl> wrote in message
news:gqprv0$nrl$1news.onet.pl...

W związku z tym, że forum Wisły jest jak napisałeś jednym z najsłabszych
(z czym się zgadzam) - jakie ma to przełożenie na poziom kibicowski Wisły
Kraków?

Pewnie nie jakis decydujacy, ale jakis tam ma. Dam przyklad. Kwestia
podejscia do Frankowskiego - przez to, ze na forum Wisly jest cale mnostwo
wpisow jakichs infantylnych szczeniakow, ktorzy jada Frankowi od judasza,
zdrajcy, itd., wiele mniej ogarnietych osob, ktorych zdanie pokrywa sie ze
zdaniem tlumu (a zazwyczaj takich osob jest baaaardzo wiele) bedzie takze
uwazac Frankowskiego za judasza. I to juz moze znalezc swoje przelozenie na
stadionie, gdy jakis baran na meczu z Jaga zarzuci cos na Franka i moze to
zostac znacznie szybciej i chetniej podchwycone niz gdyby nie bylo tych
setek debilnych postow na forum o Franku.
Przy czym nie wnikam, czy pretensje do Franka sa sluszne czy nie. Ale gdyby
sie zdarzylo, ze caly stadion bedzie mu jechal od judaszow, to mysle, ze
przecietny kibic w Polsce bedzie mocno zdziwiony. A ktos, kto darzy Wisle
sympatia moze byc nawet lekko zazenowany.

Pamiętaj, że gdzieniegdzie wyznacznikiem organizacji nie jest usuwanie
przypadkowych kibiców z meczów na wyjazdach ;)

Wyznacznikow organizacji kibicow jest bardzo wiele. O tym mozna by pewnie
mala rozprawe napisac, ale to raczej temat na inna rozmowe :).

Pisałem już o tym w poście do Cavallino. Ocenianie jakiejś grupy kibiców
ze świata realnego przez to co piszą anonimowe ludki na mało moderowanym
forum to błąd i tyle.

Byc moze, ale tak juz jest. Ja uwazam za blad pozwalanie na taka wolna
amerykanke na glownym forum kibicow danego klubu.

29 Data: Marzec 30 2009 10:04:29
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: tees ra2k@_wywal_poczta.onet.pl


Użytkownik "Andy" <adaw@teko.pl> napisał w wiadomości
news:gqptf4$gcl$1atlantis.news.neostrada.pl...

Pewnie nie jakis decydujacy, ale jakis tam ma. Dam przyklad. Kwestia
podejscia do Frankowskiego - przez to, ze na forum Wisly jest cale mnostwo
wpisow jakichs infantylnych szczeniakow, ktorzy jada Frankowi od judasza,
zdrajcy, itd.,

Tak z ciekawości przeglądnąłem ten temat i widzę równie wiele, jeśli nie
więcej głosów wręcz przeciwnych. Ale - jeśli chodzi o Frankowskiego którego
przykład podaleś, internet nie będzie miał nic do rzeczy jeśli chodzi o
sposób jego przywitania.
Frankowski jest bardzo niepopularny w gronie ludzi zajmujących się
ultrasowaniem, i jeśli cokolwiek negatywnego na meczu się wydarzy (a ja mam
nadzieję, że zostanie zachowana jednak "obojętność") to będzie to wynikało z
tego właśnie powodu, a nie dlatego, że ktoś coś napisał na forum.

Byc moze, ale tak juz jest. Ja uwazam za blad pozwalanie na taka wolna
amerykanke na glownym forum kibicow danego klubu.

Można się z tym zgodzić, patrząc z pewnego punktu widzenia. Mnie jednak
praca nauczyła takiego dystansu do tego co się dzieje w internecie, że na
coś takiego jak internetowe forum patrzę bez żadnego ciśnienia :)

pzdrw
tees

30 Data: Marzec 30 2009 10:07:24
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Andy adaw@teko.pl

"tees" <ra2k@_wywal_poczta.onet.pl> wrote in message
news:gqpuev$uvq$1news.onet.pl...

Byc moze, ale tak juz jest. Ja uwazam za blad pozwalanie na taka wolna
amerykanke na glownym forum kibicow danego klubu.

Można się z tym zgodzić, patrząc z pewnego punktu widzenia. Mnie jednak
praca nauczyła takiego dystansu do tego co się dzieje w internecie, że na
coś takiego jak internetowe forum patrzę bez żadnego ciśnienia :)

No, zebys nie myslal, ze ja mam na to jakies wielkie cisnienie ;). Co to, to
nie. Aczkolwiek uwazam, ze ma to jednak pewne znaczenie raz dla imagu danej
grupy kibicowskiej, a dwa czesto bywa bardzo przydatne w roznych sprawach. I
im wyzszy poziom danego forum, tym bardziej moze ono byc przydatne.

31 Data: Marzec 30 2009 22:50:52
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Danpe danpe_@poczta.onet.pl

On Mon, 30 Mar 2009 09:45:48 +0200, "Andy" <adaw@teko.pl> wrote:

"tees" <ra2k@_wywal_poczta.onet.pl> wrote in message
news:gqprv0$nrl$1news.onet.pl...
W związku z tym, że forum Wisły jest jak napisałeś jednym z najsłabszych
(z czym się zgadzam) - jakie ma to przełożenie na poziom kibicowski Wisły
Kraków?

Pewnie nie jakis decydujacy, ale jakis tam ma. Dam przyklad.

Przyklad zly. Gdyby forum mialo taki wplyw na stadon, caly sektor D i
E chodzilby ubrany na kazdy mecz na czerwono  i od poczatku do konca
meczu zdzieral gardlo a tak nie jest.




--
pozdrawiam, danpe
gg:827748

32 Data: Marzec 27 2009 19:53:29
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: AJK to-co-w-podpisie@post.pl

27-03-2009  o godz. 13:50 Andy napisał:

Takie postawy są wszędzie, można sobie tylko pozmieniac nazwę klubu i
będzie pasowało. Dobra, powiedzmy, że kibice Piasta Gliwice nie
jarają się poziomem swojego kibicowania (odrobina rozsądku i poczucia
proporcji jeszcze im została ;-)), ale choćby na przykładzie kibiców
Lecha możesz zaobserować przemianę dokładnie w tym samym kierunku, w
którym poszły trybuny krakowskie. A im dalej (i im więcej będzie
sukcesów napędzających atrakcyjność) - tym będa to powszechniejsze
postawy.

Ano widze to, i na miare moich mozliwosci tepie to w sposob bezlitosny
:). Aczkolwiek jak sam zauwazyles, jestesmy dopiero na poczatku tej
niedobrej drogi i mozemy jeszcze nie podazyc waszymi sladami :).

Och, możecie - jako szerokie masy kibicowskie - podążyć w jeszcze gorszym
kierunku, wystarczy, że wszystko będzie się działo "w kontrze" do innych.
Poczucie wyższości ze wszystkimi dodatkami będzie się wtedy napędzać
samo, a odpali ostatecznie, w momencie pierwszej poważniejszej obsuwy
kluby :-)
I, proszę: nie "waszymi". Ja nigdzie nie podążam i w kontekście trybun
nie utożsamiam się z nikim (jak tu się zresztą utożsamiać, skoro same
tryubuny podzielone są na odcienie, plemiona, kolory itd., wcale nie są i
nie chcą być jednorodne i utożsamiane). Więc z faktu, że jakiejś drużynie
kibicuję trochę bardziej niż innej nie należy wyciągać tak daleko idących
uogólnień co do przynależności. Pliz.


Postawy, o których piszesz spotykałem na każdym forum kibicowskim, ich
natężenie było różne w zależności od sytuacji klubu i stopnia
skonfliktowania braci kibicowskiej z innymi plemionami... a może były
po prostu wyrazem głebokich i silnych kompleksów?... Nie wiem. Ale
raczej nie podjąłbym się szeregowania od "najbardziej" do "najmniej".
Także ze względu na subiektywizm "belki i źdźbła", bardzo tutaj
istotny.

Coz, ja nie mam oporow przed szeregowaniem :).

Zdążyłem zauważyć :-)


Ogolnie niezwykle wesole sa tematy:
- Ekstraklasa
- Wystepy druzyn w europejskich pucharach - to jest po prostu hit nad
hity,
kilkadziesiat stron uzalania sie nad sukcesami Amiki :).

I to też jest normalne, powszechne, niewyróżniające wcale. Nie dam głowę,
czy w czasach sukcesów Wisły nie było podobnych tematów na forach innych
klubów, a w przypadku suckesów Legii z lat 90. mam pewność, że jeśli
takich wątków nie było na forach, to tylko dlatego, że jeszcze forów nie
było :-)

Sorry, to nie jest normalne :). I, patrzac po lekturze np. forum Legii nie
widze, by to bylo powszechne. Zreszta, co innego zainteresowanie i rzeczowa
dyskusja, a co innego np. 40 postow w ciagu 10 minut fetujacych gola dla
Udinese :).
Ale oczywiscie mozesz uwazac, ze to jest fajne i spoko :).

Nie bądź Fortuna i nie przekręcaj po ichniemu :-) To, że coś uważam za
"normalne" (czytaj: powszechne, spotykane wszędzie), nie oznacza, że
uważam to za "fajne" (to już jest ocenne). Więc bez arturowania, proszę.
Wielokrotnie spotykałem się na forach z podobnymi sytuacjami: gdy
gospodarze forym eksplodowali radością, bo akurat nielubiany rywal
dostawał po gaciach. Nawet nie musiałbym daleko szukać przykładów dość
długich wątków, w których choć temat dotyczył np. pozostałych spotkań
ligowych", społeczeństwo skupiało się na wyrażaniu radości z powodu
wpadki konkurencji.
Trudno-darmo - Lech odnosi sukcesy - Lech wywołuje zazdrość. Parę lat
temu żadnych (no, dobra - "tylu" :-)) antylechowych postaw nie było.
Legia kiedyś przechodziła przez to samo, Wisła może nawet jeszcze
bardziej w ostatniej dekadze (nawet tu na grupie masz przykłady ludzi,
którym palma odbija, gdy pada słowo "Wisła" i żadna rozmowa nie jest
możliwa), to samo działo się, gdy lepiej poszło Zagłębiu Lubin czy
Bełchatowowi i nagle sporo osób zaczęło życzyć im wszystkiego najgorszego
oraz sraczki w 70 minucie :-) I tak samo byłoby, gdyby mistrza zdobył
Piast. Też na niektórych forach pojawiałyby się wątki o tym, jaki to
Piast jest zły, jak to dobrze, że przegrał i w ogóle trzeba ich do
drugiej ligi. Normalka. Tylko przeciętność nie wywołuje zazdrości.
A najgorsi są ci, którzy "wielkości" zakosztowali, ale teraz im uciekła i
kosztuje jej kto inny. Tu się od zazdrosci wszystko aż lepi... Też
nomalne zachowanie, wytłumaczalne, często spotykane, przechodzące z klubu
na klub... Fajnie byłoby, gdyby go nie było, ale jest i nie zanosi się,
by miało zniknąć.



--
AJK

33 Data: Marzec 27 2009 21:40:36
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Danpe danpe_@poczta.onet.pl

On Fri, 27 Mar 2009 12:43:01 +0100, AJK <to-co-w-podpisie@post.pl>
wrote:


Takie postawy są wszędzie, można sobie tylko pozmieniac nazwę klubu i
będzie pasowało. Dobra, powiedzmy, że kibice Piasta Gliwice nie jarają
się poziomem swojego kibicowania (odrobina rozsądku i poczucia proporcji
jeszcze im została ;-)), ale choćby na przykładzie kibiców Lecha możesz
zaobserować przemianę dokładnie w tym samym kierunku, w którym poszły
trybuny krakowskie. A im dalej (i im więcej będzie sukcesów napędzających
atrakcyjność) - tym będa to powszechniejsze postawy.

Nie powszechniejsze. Po prostu wiecej dzieciakow  bedzie wlazic na
fora  i pisac rozne rzeczy, po temacie Frankowskiego widac ile tam
pisze nastolatkow, ktore nie czytaly, co jest napisane strone
wczesniej.
 
--
pozdrawiam, danpe
gg:827748

34 Data: Marzec 27 2009 19:50:15
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: AJK to-co-w-podpisie@post.pl

27-03-2009  o godz. 18:10 Danpe napisał:

Takie postawy są wszędzie, można sobie tylko pozmieniac nazwę klubu i
będzie pasowało. Dobra, powiedzmy, że kibice Piasta Gliwice nie
jarają się poziomem swojego kibicowania (odrobina rozsądku i poczucia
proporcji jeszcze im została ;-)), ale choćby na przykładzie kibiców
Lecha możesz zaobserować przemianę dokładnie w tym samym kierunku, w
którym poszły trybuny krakowskie. A im dalej (i im więcej będzie
sukcesów napędzających atrakcyjność) - tym będa to powszechniejsze
postawy.

Nie powszechniejsze. Po prostu wiecej dzieciakow  bedzie wlazic na fora
 i pisac rozne rzeczy, po temacie Frankowskiego widac ile tam pisze
nastolatkow, ktore nie czytaly, co jest napisane strone wczesniej.

OK. "Częściej spotykane" czy może "bardziej słyszalne" będzie chyba
lepszym określeniem. Bo tu rzeczywiście chodzi o ilość, a nie zasięg
procentowy.


--
AJK

35 Data: Marzec 27 2009 15:27:44
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: RedLite sentotento@interia.pl

AJK pisze:

Nie wiem, ale pokombinuję :-)
Bo niedługo mecz z Jagiellonią, a wiślackie "klubtomy" zaciekłe-zapiekłe i głupio będzie jak się wezmą do gwizdów (oby tylko - wieści krążą różne)?

:)

Frankowski jest prosty chłop i może myśli, że jak wątpliwości wyjaśni, a kłamstwa spostuje albo przynajmniej spróbuje się dogadać, to "klubtomy" przestaną zionąć bezinteresowną nienawiścią i psuć mu dobre imię.  - O, święta naiwności! - westchnął Kłapouchy - Naiwność jest to wyraz oznaczający dobrotliwą niewinność - wyjaśnił.

No, ale przecież sam Franek pisze o wcześniejszych doświadczeniach w klarowaniu niektórych spraw z niejakim Kempesem i spółką, wiec nie rozumiem czego sie teraz spodziewa? Że napisze parę słów na forum i - jak mówisz - "klubtomy" udzielą mu rozgrzeszenia? To jest chyba coś więcej niż naiwność.

 W każdym razie
kiedy czytałem niektóre wypowiedzi, to rechotałem, jak przy lekturze pewnego innego forum kibicowskiego, "którego nazwiska nie powiem", żeby mnie potem "klubtomy" nie ścigały za porównanie :-)

he he z wątku na forum Wisły:

Spartan - "My kibice kreujemy bohaterów.Z czasem zmieniamy ich w legendy, wybierając do tego tych, według nas najlepszych i najbardziej godnych. Tak na boisku jak i poza nim." :)


--

sig

36 Data: Marzec 27 2009 19:49:26
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: AJK to-co-w-podpisie@post.pl

27-03-2009  o godz. 15:27 RedLite napisał:

Frankowski jest prosty chłop i może myśli, że jak wątpliwości wyjaśni,
a kłamstwa spostuje albo przynajmniej spróbuje się dogadać, to
"klubtomy" przestaną zionąć bezinteresowną nienawiścią i psuć mu
dobre imię. - O, święta naiwności! - westchnął Kłapouchy - Naiwność
jest to wyraz oznaczający dobrotliwą niewinność - wyjaśnił.

No, ale przecież sam Franek pisze o wcześniejszych doświadczeniach w
klarowaniu niektórych spraw z niejakim Kempesem i spółką, wiec nie
rozumiem czego sie teraz spodziewa? Że napisze parę słów na forum i -
jak mówisz - "klubtomy" udzielą mu rozgrzeszenia? To jest chyba coś
więcej niż naiwność.

Nie wiem. Myślę, że miał taką nadzieję. A być może chodziło tylko (a może
"aż") o zabranie głosy, przedstawienie swoich racji, nieoddawanie pola
"klubtomom". Bo do tej pory było tak, że piłkarz udzielił jednego czy
dwóch wywiadów (z konieczności krótkiego, przeredagowywanego itd), a
"klubtomy" miały całą pozostała przestrzeń, w której mogły dowolnie
komentować, dowolnie przekręcać, dowolnie opluskiwać, robić wszystko. A
każdy kto zgłaszał zdanie odrębne był zakrzykiwany i oblewany pokręconymi
interpretacjami.
W tym przypadku gość wszedł w dyskusję, parę rzeczy wytumaczył i teraz
"klubtomy" tak łatwo nie mają - publiczność czyta, widzi, myśli i sama
wyrabia sobie zdanie - ma podstawy i argumenty z obu stron.


W każdym razie kiedy czytałem niektóre wypowiedzi, to rechotałem, jak
przy lekturze pewnego innego forum kibicowskiego, "którego nazwiska
nie powiem", żeby mnie potem "klubtomy" nie ścigały za porównanie :-)

he he z wątku na forum Wisły:

Spartan - "My kibice kreujemy bohaterów.Z czasem zmieniamy ich w
legendy, wybierając do tego tych, według nas najlepszych i najbardziej
godnych. Tak na boisku jak i poza nim." :)

Tu akurat racja, jeśli przez "my" ten obywatel rozumie "szerokie masy
kibicowskie" i umieszcza je w jakiejś tam przestrzeni czasowej. No bo
przecież tak to się odbywa - to kibice kreują legendy. Nie prasa, radio,
TV. Tylko że to bardziej skomplikowany proces, rozłożony na
dziesięciolecia czasem, niesterowalny, niegłosowalny - pamięć
roczników/pokoleń kibiców to skomplikowany mechanizm.
Więc jeśli ów obywatel sądzi, że to on ze szwagrem kreuje bohaterów, że
ma prawo do wymuszenia podzielenia tej opinii itd... no to ma nierówno
pod kopułą. Alboco.

Cała zabawa zresztą w tym, że ci internetowi napinacze, którzy uzurpują
sobie prawo do decydowania tu i teraz, kto legendą jest, a kto nie, tak
naprawdę nie mają najmniejszego wpływu na to, kto nią będzie ostatecznie.
Tym bardziej zabawne są te ich "to my!"


--
AJK

37 Data: Marzec 27 2009 20:36:03
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: RedLite sentotento@interia.pl

AJK pisze:



W tym przypadku gość wszedł w dyskusję, parę rzeczy wytumaczył i teraz
"klubtomy" tak łatwo nie mają - publiczność czyta, widzi, myśli i sama
wyrabia sobie zdanie - ma podstawy i argumenty z obu stron.

Tak, tylko obudził się na 2 tygodnie przed meczem na Reymonta - można to było zrobić dużo wcześniej i pewnie byłoby mniej emocji.


Tu akurat racja, jeśli przez "my" ten obywatel rozumie "szerokie masy
kibicowskie" i umieszcza je w jakiejś tam przestrzeni czasowej.


Mam co do tego pewne wątpliwości :)


Cała zabawa zresztą w tym, że ci internetowi napinacze, którzy uzurpują
sobie prawo do decydowania tu i teraz, kto legendą jest, a kto nie, tak
naprawdę nie mają najmniejszego wpływu na to, kto nią będzie ostatecznie.
Tym bardziej zabawne są te ich "to my!"

Egzakli

--

sig

38 Data: Marzec 27 2009 20:47:13
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: AJK to-co-w-podpisie@post.pl

27-03-2009  o godz. 20:36 RedLite napisał:

W tym przypadku gość wszedł w dyskusję, parę rzeczy wytumaczył i teraz
"klubtomy" tak łatwo nie mają - publiczność czyta, widzi, myśli i sama
wyrabia sobie zdanie - ma podstawy i argumenty z obu stron.

Tak, tylko obudził się na 2 tygodnie przed meczem na Reymonta - można to
było zrobić dużo wcześniej i pewnie byłoby mniej emocji.

Racja. I moment pewnie był nieprzypadkowy, i intencje też jakoś k'sobne.
Niestety, bo to tylko podgrzało emocje, niektórym pozwoliło na dodatkowe
bicie piany przez skupienie się tylko na tym aspekcie, itd. Ale jak kto
chciał pogadać - miał okazję. I to jest plus dodatni :-)
 

--
AJK

39 Data: Marzec 27 2009 09:56:59
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: AJK to-co-w-podpisie@post.pl

26-03-2009  o godz. 22:36 Danpe napisał:

Szkoda, ze Tomek nie odpowiada na wszystkie pytania, bo jego wypowiedz
na temat zadany o tym nieuznanym golu jak to wygladalo z pola karnego
bylaby ciekawa.

Szkoda, że w ogóle zrobił się z tego bajzel, w którym większości ludzi
wcale nie chodzi o rozmowę z Frankowskim ani o pytania, tylko o to, żeby
sobie pokozaczyć "ale mu powiedziałem". Oczywiście, poprzednich postów
się nie czyta, bo po co, a nawet gdyby, to i tak najważniejsze, że to
JAAAA piszę teraz, nawet jeśli powtarzam i w efekcie zanim się człowiek
przebije przez te same teksty wypisane po raz tysiącpińcetkuźwasiódmy, to
pada z nudów na twarz. W takich warunkach raz - łatwo przegapić niektóre
pytania, dwa - odpowiada się na najważniejsze (dla odpowiadającego). W
tym wypadku - dotyczące bezpośrednich i konkretnych zarzutów. Może jak
się ten wątek przewali, będzie jakaś szansa na rozmowę o innych sprawach,
wspomnieniach, może admini forum pomyślą... A może nie pomyślą i szansa
się pójdzie... rozgrzewać przy linii bocznej :-)

--
AJK

40 Data: Marzec 27 2009 12:16:57
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: yamma yamma@wp.pl

AJK wrote:

Może jak się ten wątek
przewali, będzie jakaś szansa na rozmowę o innych sprawach,
wspomnieniach, może admini forum pomyślą... A może nie pomyślą i
szansa się pójdzie... rozgrzewać przy linii bocznej :-)

Mogę cię zacytować? Mogę?
"- O, święta naiwności! - westchnął Kłapouchy - Naiwność jest to wyraz
oznaczający dobrotliwą niewinność - wyjaśnił."
;-)
yamma

41 Data: Marzec 27 2009 12:51:28
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: AJK to-co-w-podpisie@post.pl

27-03-2009  o godz. 12:16 yamma napisał:

Może jak się ten wątek
przewali, będzie jakaś szansa na rozmowę o innych sprawach,
wspomnieniach, może admini forum pomyślą... A może nie pomyślą i
szansa się pójdzie... rozgrzewać przy linii bocznej :-)

Mogę cię zacytować? Mogę?
"- O, święta naiwności! - westchnął Kłapouchy - Naiwność jest to wyraz
oznaczający dobrotliwą niewinność - wyjaśnił."
;-)

:-)
Spróbujmy uwierzyć w zdrowy rosądek: mają na forum takiego gościa jak
Frankowski - żywa reklama, żywy magnes. Plus okazja do wyjaśnienia paru
rzeczy z przeszłosci (jasne, że nie wszystkich), opowieści o dawnych
czasach - skarb dla historyków klubu przecież... Tylko pomyśleć nad
uporządkowaniem  dyskusji, jakąś sensowną formą, wymyślenie czegoś jak
"Pytanie do Franka", gdzie ludzie pytają, admini pilnują, a Franek
odpowiada zbiorczo po tygodniu powiedzmy, po miesiącu czy jakoś, potem
jakaś sesnowana dyskusja. Nie wiem, kombinuję na gorąco...
Albowiem rzeczywiście jestem dobrotliwie naiwny :-)

I oczywiście mam swiadomość, że Franek nie przyszedł na forum, bo
ubóstwia tracić godziny na czytanie i pisanie z kibicami o rzucie rożnym
w drugiej połowie meczu sprzed dziesięciu lat :-) Ale skoro już
przyszedł...

--
AJK

42 Data: Marzec 27 2009 13:22:17
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: yamma yamma@wp.pl

AJK wrote:

Spróbujmy uwierzyć w zdrowy rosądek: mają na forum takiego gościa jak
Frankowski - żywa reklama, żywy magnes. Plus okazja do wyjaśnienia
paru rzeczy z przeszłosci (jasne, że nie wszystkich), opowieści o
dawnych czasach - skarb dla historyków klubu przecież... Tylko
pomyśleć nad uporządkowaniem  dyskusji, jakąś sensowną formą,
wymyślenie czegoś jak "Pytanie do Franka", gdzie ludzie pytają,
admini pilnują, a Franek odpowiada zbiorczo po tygodniu powiedzmy, po
miesiącu czy jakoś, potem jakaś sesnowana dyskusja.

Sam pomysł nie jest zły i nawet nie jest nowy. Coś takiego było ostatnio na oficjalnej stronie Legii, gdzie można było zdać pytanie Miklasowi, potem Trzeciakowi a ostatnio kierownikowi budowy stadionu. Z tego co słyszałem, niektóre zachodnie kluby organizują nawet spotkania z czołowymi piłkarzami, oczywiście za odpowiednią opłatą. Natomiast ja nie widzę potrzeby takiego katharsis dla Frankowskiego. A uważam, że takie próby usprawiedliwiania się są szkodliwe dla całego naszego futbolowego światka. Od tłumaczenia się przed kibicami jest zarząd a piłkarz jest od grania i ma święte prawo zmienić pracodawcę kiedy tylko ma do tego sposobność (faktem jest, że zrobił głupotę ale do tego też miał prawo). Tworzenie takiego precedensu powoduje, że niektórym gówniarzom, którzy w życiu prywatnym są nikim zaczyna uderzać sodówa do łbów i tworzy się zjawisko, które sam określiłeś jako "klubtomy". Moim zdaniem zjawisko wyjątkowo szkodliwe dla klubu i którego efektem jest to co się obecnie dzieje na Legii. Kibic na trybunach ma prawo oceniać (słusznie czy niesłusznie) postawę piłkarza na boisku (skandować jego nazwisko czy wygwizdywać) ale od spraw pozaboiskowych powinien trzymać się z daleka.
yamma

43 Data: Marzec 27 2009 14:19:49
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: AJK to-co-w-podpisie@post.pl

27-03-2009  o godz. 13:22 yamma napisał:

Spróbujmy uwierzyć w zdrowy rosądek: mają na forum takiego gościa jak
Frankowski - żywa reklama, żywy magnes. Plus okazja do wyjaśnienia
paru rzeczy z przeszłosci (jasne, że nie wszystkich), opowieści o
dawnych czasach - skarb dla historyków klubu przecież... Tylko
pomyśleć nad uporządkowaniem  dyskusji, jakąś sensowną formą,
wymyślenie czegoś jak "Pytanie do Franka", gdzie ludzie pytają,
admini pilnują, a Franek odpowiada zbiorczo po tygodniu powiedzmy, po
miesiącu czy jakoś, potem jakaś sesnowana dyskusja.

Sam pomysł nie jest zły i nawet nie jest nowy. Coś takiego było
ostatnio na oficjalnej stronie Legii, gdzie można było zdać pytanie
Miklasowi, potem Trzeciakowi a ostatnio kierownikowi budowy stadionu.
Z tego co słyszałem, niektóre zachodnie kluby organizują nawet
spotkania z czołowymi piłkarzami, oczywiście za odpowiednią opłatą.
Natomiast ja nie widzę potrzeby takiego katharsis dla Frankowskiego. A
uważam, że takie próby usprawiedliwiania się są szkodliwe dla całego
naszego futbolowego światka. Od tłumaczenia się przed kibicami jest
zarząd a piłkarz jest od grania i ma święte prawo zmienić pracodawcę
kiedy tylko ma do tego sposobność (faktem jest, że zrobił głupotę ale
do tego też miał prawo). Tworzenie takiego precedensu powoduje, że
niektórym gówniarzom, którzy w życiu prywatnym są nikim zaczyna
uderzać sodówa do łbów i tworzy się zjawisko, które sam określiłeś
jako "klubtomy". Moim zdaniem zjawisko wyjątkowo szkodliwe dla klubu i
którego efektem jest to co się obecnie dzieje na Legii. Kibic na
trybunach ma prawo oceniać (słusznie czy niesłusznie) postawę piłkarza
na boisku (skandować jego nazwisko czy wygwizdywać) ale od spraw
pozaboiskowych powinien trzymać się z daleka.

Ale tu nie ma między nami różnic - mówiąc o przyciągnieciu Frankowskiego
na forum, miałem na myśli jakiś w miarę normalne funkcjonowanie, może nie
stałe, ale przemyślane przez administartorów (czy ewentualnie klub). Nie
wywlekanie bebechów i tłumaczenie się przed każdym "wojownikiem
klawiatury". Rozumiem, czemu Frankowski zrobił co zrobił, znaczy czemu
wszedł na forum, mleko się rozlało, trudno - pewnie było mu to do czegoś
potrzebne (próba zrozumienia - gdzieś tam wyżej :-)). Wolałbym, żeby na
klubowych forach nie odbywały się spowiedzi i kajanie, bo to tylko
napompuje sódówę smarkaczom, którzy staną się nie do opanowania i
niedługo sami będą chcieli składy ustalać, bo jak nie, to my wam z trybun
pokażemy.
Dlatego mówiłem o wykorzystaniu okazji do celów "oświatowo-wychowawczo-
-historycznych" czy inhych, przemyslanych i może nawet trochę
marketingowych, skoro już się okazja trafiła.

A poza tym, kiedy czytałem te dwa wątki, pomyślałem, że w sumie dobrze
się stało. Nie dlatego, ze Frankowski przemówił i się tłumaczył, ale że
teksty, które do tej pory latały prywatnie, poleciały publicznie i
"klubtomy" dostały okazję do zbłaźnienia się przed czytającym gronem. No,
bo jak się czyta tekst "Czym się tak zasłużyłeś, że jesteś osobą bardziej
godną zaufania niż oni? [czyli inne "klubtomy"- AJK] 100 bramek sprawy
nie załatwia..." to ręce opadają i rechot serdeczny z paszczy się dobywa
:-)
Reakcja "niezrzeszonego tłumu" na takie wykwity intelektu naprawdę
napawała optymizmem.


--
AJK

44 Data: Marzec 27 2009 17:21:58
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Citizen Cain cc1@go2.pl


Użytkownik "yamma" <yamma@wp.pl>

Sam pomysł nie jest zły i nawet nie jest nowy. Coś takiego było ostatnio
na oficjalnej stronie Legii, gdzie można było zdać pytanie Miklasowi,
potem Trzeciakowi a ostatnio kierownikowi budowy stadionu. Z tego co
słyszałem, niektóre zachodnie kluby organizują nawet spotkania z czołowymi
piłkarzami, oczywiście za odpowiednią opłatą. Natomiast ja nie widzę
potrzeby takiego katharsis dla Frankowskiego. A uważam, że takie próby
usprawiedliwiania się są szkodliwe dla całego naszego futbolowego światka.
Od tłumaczenia się przed kibicami jest zarząd a piłkarz jest od grania i
ma święte prawo zmienić pracodawcę kiedy tylko ma do tego sposobność
(faktem jest, że zrobił głupotę ale do tego też miał prawo). Tworzenie
takiego precedensu powoduje, że niektórym gówniarzom, którzy w życiu
prywatnym są nikim zaczyna uderzać sodówa do łbów i tworzy się zjawisko,
które sam określiłeś jako "klubtomy".

Kim on byłby bez tych "gówniarzy"?

Moim zdaniem zjawisko wyjątkowo szkodliwe dla klubu i którego efektem jest
to co się obecnie dzieje na Legii. Kibic na trybunach ma prawo oceniać
(słusznie czy niesłusznie) postawę piłkarza na boisku (skandować jego
nazwisko czy wygwizdywać) ale od spraw pozaboiskowych powinien trzymać >
się z  daleka.

Zakładasz, że klub piłkarski jest takim samym zakładem jak np. bank czy
fabryka cukierków. Zapominasz, że właśnie emocjonalna więź, która łączy
kibica z klubem jest ważnym elementem piłki nożnej.

CC

45 Data: Marzec 28 2009 09:10:31
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: yamma yamma@wp.pl

Citizen Cain wrote:

Użytkownik "yamma" <yamma@wp.pl>

Sam pomysł nie jest zły i nawet nie jest nowy. Coś takiego było
ostatnio na oficjalnej stronie Legii, gdzie można było zdać pytanie
Miklasowi, potem Trzeciakowi a ostatnio kierownikowi budowy
stadionu. Z tego co słyszałem, niektóre zachodnie kluby organizują
nawet spotkania z czołowymi piłkarzami, oczywiście za odpowiednią
opłatą. Natomiast ja nie widzę potrzeby takiego katharsis dla
Frankowskiego. A uważam, że takie próby usprawiedliwiania się są
szkodliwe dla całego naszego futbolowego światka. Od tłumaczenia się
przed kibicami jest zarząd a piłkarz jest od grania i ma święte
prawo zmienić pracodawcę kiedy tylko ma do tego sposobność (faktem
jest, że zrobił głupotę ale do tego też miał prawo). Tworzenie
takiego precedensu powoduje, że niektórym gówniarzom, którzy w życiu
prywatnym są nikim zaczyna uderzać sodówa do łbów i tworzy się
zjawisko, które sam określiłeś jako "klubtomy".

Kim on byłby bez tych "gówniarzy"?

Tym samym kim teraz jest. Stał się gwiazdą za sprawą swoich umiejętności i pracy a nie wsparcia "najprawdziwszych kibiców". Frankowski stał się legendą nie dlatego, że wsadził kupę bramek ogórkom z naszej ligi ale dlatego, że strzelał cholernie ważne bramki w reprezentacji.
yamma

46 Data: Marzec 28 2009 11:45:11
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Cavallino cavallinoBEZ-SPAMU@konto.pl

Użytkownik "yamma" <yamma@wp.pl> napisał w wiadomości news:

Tym samym kim teraz jest. Stał się gwiazdą za sprawą swoich umiejętności i pracy a nie wsparcia "najprawdziwszych kibiców". Frankowski stał się legendą nie dlatego, że wsadził kupę bramek ogórkom z naszej ligi ale dlatego, że strzelał cholernie ważne bramki w reprezentacji.

Może dla Ciebie.
Dla całej reszty normalnie myślących dokładnie odwrotnie.

W reprezie grał już jako gwiazda.

47 Data: Marzec 28 2009 12:31:03
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Citizen Cain cc1@go2.pl


Użytkownik "yamma" <yamma@wp.pl>

Tym samym kim teraz jest. Stał się gwiazdą za sprawą swoich umiejętności i
pracy a nie wsparcia "najprawdziwszych kibiców".

Jego gwiazdorstwo znaczy cokolwiek tylko dzięki ludziom, którym chce się
przychodzić na mecze, chcą go oglądać, którzy się z nim jakoś tam
identyfikują. Wiem, że masz problemy ze zrozumieniem tego,  ale tak samo to
działa w całej Europie i na całym świecie. I w całej Europie kibice mają
swoje zdanie na temat transferów, i je wyrażają. Figo, Sol Campbell, Ashley
Cole - oto przykłady z najwyższej półki.

CC

48 Data: Marzec 28 2009 15:11:53
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: RedLite sentotento@interia.pl

Citizen Cain pisze:

Jego gwiazdorstwo znaczy cokolwiek tylko dzięki ludziom, którym chce się przychodzić na mecze, chcą go oglądać, którzy się z nim jakoś tam

A dlaczego ludzie (na stadionie i przed telewizorami) chcieli/chcą go oglądać? Bo "klubtomy" uznały, że warto? C'mon

Wiadomo, że jak jesteś zarozumiałym chamem, cwaniakiem i wyrachowanym skurwielem, to trudno ci będzie zostać gwiazdą, ale to co wy opowiadacie to jest taki piłkarski kreacjonizm.

Zresztą przykład Franka udowodni wam, że nie macie racji. Za 10 czy 20 lat on będzie na piedestale, a o grupce malkontentów nikt nie będzie pamiętał.



P.S. Gdyby odszedł do Legii, czy na drugą stronę błoń - wtedy faktycznie jego postawa mogłaby te wspaniałe chwile w klubie przekreślić.I nie dlatego, że tak chciałaby garstka kibiców, tylko dlatego że wszyscy ludzie - "klubtomy",pikniki,"onaniści Football Mangera" etc. uznaliby, że barwy klubowe ma za nic.

--

sig

49 Data: Marzec 28 2009 17:11:35
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Citizen Cain cc1@go2.pl


Użytkownik "RedLite"

Jego gwiazdorstwo znaczy cokolwiek tylko dzięki ludziom, którym chce się
przychodzić na mecze, chcą go oglądać, którzy się z nim jakoś tam

A dlaczego ludzie (na stadionie i przed telewizorami) chcieli/chcą go
oglądać? Bo "klubtomy" uznały, że warto? C'mon

A kto to powiedział? I kto mówi o klubtomach?
Ja polemizuję z tezą yammy, że "dupa jest od srania, a kibic od klaskania" i
kibic nie ma nic do gadania. Owszem, ma.

Wiadomo, że jak jesteś zarozumiałym chamem, cwaniakiem i wyrachowanym
skurwielem, to trudno ci będzie zostać gwiazdą, ale to co wy opowiadacie
to jest taki piłkarski kreacjonizm.

Zresztą przykład Franka udowodni wam, że nie macie racji. Za 10 czy 20 lat
on będzie na piedestale, a o grupce malkontentów nikt nie będzie pamiętał.

Ale dyskusja w tej chwili nie dotyczy już Franka.

CC

50 Data: Marzec 28 2009 19:20:08
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: RedLite sentotento@interia.pl

Citizen Cain pisze:


I kto mówi o klubtomach?

LOL

że niektórym gówniarzom, którzy w życiu
prywatnym są nikim zaczyna uderzać sodówa do łbów i tworzy się
zjawisko, które sam określiłeś jako "klubtomy".

Kim on byłby bez tych "gówniarzy"?

Tym samym kim teraz jest.



Ja polemizuję z tezą yammy, że "dupa jest od srania, a kibic od klaskania" i kibic nie ma nic do gadania. Owszem, ma.

No kibic ma do gadania. Może zmusić, poprzez rożne działania, jakiegoś piłkarza, trenera, prezesa do odejścia. Ale do kart historii dostęp jest bardziej złożony IMO o czym już pisałem w tym wątku.

A zjawisko pt "klubtomy" (rozumiane jako grupa najwierniejszych, blisko związanych z klubem  kibiców, która może np w razie potrzeby utrzeć komuś nosa etc.), samo w sobie nie jest negatywne. Negatywna jest sodówa. Brak bata w razie nieracjonalnej postawy.

Ale dyskusja w tej chwili nie dotyczy już Franka.

A kogo dotyczy? Myślałem, że jest mowa o konfliktach na linii piłkarz-kibice i roli wiernych kibiców w kreowaniu wizerunku piłkarza-gwiazdy. Skoro Franek nie pasuje, to dalej dyskutuj beze mnie.


--

sig

51 Data: Marzec 27 2009 17:14:29
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Citizen Cain cc1@go2.pl


Użytkownik "yamma" <yamma@wp.pl>

Mogę cię zacytować? Mogę?
"- O, święta naiwności! - westchnął Kłapouchy - Naiwność jest to wyraz
oznaczający dobrotliwą niewinność - wyjaśnił."

BTW, to jest jeden z wielu przykładów, jak pani Tuwim nie rozumie, co Milne
napisał i sobie zmyśla.

CC

52 Data: Marzec 27 2009 12:58:01
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Mane mane1@wp.pl

Skoro Franej to judasz to jak nazwac Zurawskiego i innych, Frankowski odszedl po waznym meczu i dzieki niemu ten mecz rewanzowy wogole byl meczem o cos a nie o pietruszke jak zawsze, a obok mozna wymieniac "zywe legendy", czyli zawodnikow ktorzy opuscili Wisle przed waznymi meczami, najczesciej meczami sezonu.

Na wp zadko pisza z sensem, ale z tym trudno sie nie zgodzic:

"Dzisiaj powinien wiedzieć, że dla wielu kibiców Wisły pozostanie żywą legendą, niezależnie od sądów grupy ludzi, którym wydaje się, że mają monopol na decydowanie, kto zasługuje na szacunek, a kim należy gardzić."

53 Data: Marzec 27 2009 21:48:19
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Danpe danpe_@poczta.onet.pl

On Fri, 27 Mar 2009 12:58:01 +0100, Mane <mane1@wp.pl> wrote:

Skoro Franej to judasz to jak nazwac Zurawskiego i innych, Frankowski
odszedl po waznym meczu i dzieki niemu ten mecz rewanzowy wogole byl
meczem o cos a nie o pietruszke jak zawsze, a obok mozna wymieniac "zywe
legendy", czyli zawodnikow ktorzy opuscili Wisle przed waznymi meczami,
najczesciej meczami sezonu.

Paplaniem wczesniej roznych rzeczy, nie nauczyl sie na bledach Serbow
grajacych w naszej lidze ;)
Kibice lubia pamietac deklaracje.

Na wp zadko pisza z sensem, ale z tym trudno sie nie zgodzic:

"Dzisiaj powinien wiedzieć, że dla wielu kibiców Wisły pozostanie żywą
legendą, niezależnie od sądów grupy ludzi, którym wydaje się, że mają
monopol na decydowanie, kto zasługuje na szacunek, a kim należy gardzić."

Wielu tzn ile?
polowa? 30%?
Jesli pojawiaja sie watplkiwosci, czy taka legenda powinien byc to
znaczy, ze raczej nia nie bedzie.
Ja na razie mam ambiwalentne odczucia, z tym, ze teraz troszke
bardziej mu przychylne niz rok temu, czy wtedy, jak opuszczal Wisle.
--
pozdrawiam, danpe
gg:827748

54 Data: Marzec 27 2009 18:22:07
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Cavallino cavallinoBEZ-SPAMU@konto.pl

Użytkownik "Danpe" <danpe_@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:0d2qs45885d1kfis40fel1a03952vdmt254ax.com...

On Fri, 27 Mar 2009 12:58:01 +0100, Mane <mane1@wp.pl> wrote:

Skoro Franej to judasz to jak nazwac Zurawskiego i innych, Frankowski
odszedl po waznym meczu i dzieki niemu ten mecz rewanzowy wogole byl
meczem o cos a nie o pietruszke jak zawsze, a obok mozna wymieniac "zywe
legendy", czyli zawodnikow ktorzy opuscili Wisle przed waznymi meczami,
najczesciej meczami sezonu.

Paplaniem wczesniej roznych rzeczy, nie nauczyl sie na bledach Serbow
grajacych w naszej lidze ;)
Kibice lubia pamietac deklaracje.

Co akurat za dobrze o nich nie świadczy.

55 Data: Marzec 27 2009 20:14:59
Temat: Re: Frankowski na forum Wisly
Autor: Mark x@op.pl

Dnia Fri, 27 Mar 2009 21:48:19 +0430, Danpe napisał(a):

Paplaniem wczesniej roznych rzeczy, nie nauczyl sie na bledach Serbow
grajacych w naszej lidze ;)
Kibice lubia pamietac deklaracje.

Kibice jak kibice. Zalezy o jakich kibicach mowisz.
Przy Frankowskim nalezy rozroznic dwie sprawy - pierwsza to jego sposob
odejscia z Wisly, ktory - nie ma co sie czarowac - chluby mu nie przyniosl,
a stracili na tym wszyscy, lacznie z Frankowskim co on sam juz przyznaje.
A druga to jego zaslugi dla Wisly, ktore sa bezdyskusyjne i nie do
przecenienia.
I o ile jego odejscie (a raczej sposob odejscia) tez mnie urazilo to
wylewanie pomyj na niego jest zenujace, i jak czytam jednego czy drugiego
szczyla, "prawdziwego kibica" to az sie chce mu nakopac do dupy za takie
brednie.



--
Mark

Frankowski na forum Wisly

Kontakt Regulamin Polityka prywatnosci